Określenie startup od niedawna znajduje się w słowniku polskich przedsiębiorców. Oznacza ono firmę stworzoną w celu odnalezienia konkretnego modelu biznesowego. Głównym celem jest osiągnięcie szybkiego sukcesu finansowego oraz odkrycie rynku dla rozwoju swojego produktu. Po przyswojeniu tych ogólnych wytycznych mogą pojawić się pytania. W jakiej branży najlepiej wystartować oraz czy w ogóle gra jest warta świeczki?

 

Czym jest startup?

 

Definicja startupu

Startup to przedsiębiorstwo lub organizacja tymczasowa, której celem jest znalezienie lub pozyskanie rynku na swój produkt. Sukces powinien być spektakularny, na poziomie międzynarodowym i naturalnie – bez wielkiego wkładu finansowego. Z reguły inicjatywy takie powstają w branży technologicznej lub są z technologią związane. Mogą dotyczyć również branży informatycznej, jednak nie istnieją też żadne realne przeszkody, aby inicjatywa taka powstała w jakiejkolwiek znanej branży. Popularność tej konstrukcji biznesowej w rynku technologiczny płynie z łatwości rozpowszechnienia swojej działalności w internecie, a co z tym idzie – uzyskanie międzynarodowego zasięgu. Ten z kolei zwiększa szanse na większe dochody.

 

Zalety startupu

Największą zaletą i jego główną cechą jest operowanie na niskich kosztach. Generalnym założeniem jest brak kapitału początkowego. To z kolei oznacza, że startupy są domeną osób młodych, utalentowanych i ambitnych. Perspektywa, że istnieje możliwość osiągnięcia sukcesu zawodowego i finansowego bez wstępnego nakładu finansowego jest z pewnością kusząca. Jest wiele elementów, które pomogą przy zakładaniu startupu – pracowitość, ambicje, determinacja, a przez brak wkładu finansowego, niskie ryzyko straty.

 

Drugą korzyścią, jaką prezentuje rozpoczynanie startupu jest możliwość zdobycia bezcennego doświadczenia w branży lub w prowadzeniu działalności. Pozwoli ono w przyszłości podjąć kolejną próbę stworzenia np. firmy technologicznej, ale z lepszym rezultatem. Dla młodego przedsiębiorcy to czasami największy zysk, o jakim mógłby marzyć. Daje to pewność, że nawet jeśli tymczasowa porażka pogrążyła marzenia o międzynarodowym sukcesie, to kolejnym razem młody przedsiębiorca uzbrojony w doświadczenia nie pozwoli na podobny rozwój sytuacji.

 

Jednak nie można myśleć od początku negatywnie. Jeśli koncepcja startupu jest dobrze przemyślana i odpowiednio przeprowadzona to perspektywa sukcesu za pierwszym razem jest jak najbardziej realna. Rynek musi jednak potrzebować produkt, którego tworzeniem startup się zajął, a sama realizacja również musi być konkurencyjna.

 

Wady startupu

Z samego założenia startup wiąże się z pewnym ryzykiem porażki. Zakładane są one przez osoby młode, bez doświadczenia oraz wsparcia finansowego. Z szacunków Piotra Prajsnara, założyciela Cloud Technologies, ze wszystkich rozpoczętych startupów szansę na sukces międzynarodowy ma ok. 2% z nich. Niecałe 10% przekształci się w firmy w całym tego słowa znaczeniu, a cała reszta skazana jest na niepowodzenie. Głównym czynnikiem wpływającym na duży odsetek zamykanych startupów jest brak określonego biznesplanu, który ma powstawać wraz z rozwojem samego startupu. Bez przygotowania, nawet najmniejszego, nietrudno o porażkę. Nawet dobrze prowadzony startup, który uzyskał inwestora, nie ma gwarancji sukcesu. 

 

Popularne branże dla startupów

Raport Businessinsider twierdzi, w Polsce w 2017 funkcjonowało mniej więcej 2700 startupów. Największą popularnością cieszą się produkcja oprogramowania mobilnego w modelu SaaS (software as a service) oraz e-commerce. Sytuacja startupów w Polsce dobrze oddaje również stan startupów na świecie. Dominacja technologii w branży startupów nie znaczy, że sukces jest niemożliwy w innych sferach rynku. Otwarcie tego typu działalności technologicznej jest po prostu prostsze bez środków na rozpoczęcie.

 

Od zera do milionera

Mimo że koncepcja startupu w Polsce jest dość świeża, to taka inicjatywa na świecie ma już pewną tradycję, a wiele z nich stały się znanymi na całym świecie przedsiębiorstwami. Oto kilka przykładów firm, które zaczynały od startupu, a teraz są rozpoznawalne na całym świecie.

 

Facebook

To prawdopodobnie najlepszy i najchętniej wykorzystywany przykład od zera do milionera. Tytan w branży technologicznej i mediów społecznościowych. Rozpoznawalny wszędzie na całym świecie. Prawie każdy posiada lub posiadał w nim konto. Powstał z ręki Marka Zuckerberga jeszcze podczas studiów, w roku 2008. Teraz to jedna z najbogatszych firm na rynku. Dzięki temu spektakularnemu sukcesowi jego twórca był najmłodszym miliarderem na świecie, teraz posiada majątek opiewający na 54 miliardy dolarów.

 

Twitter

Ta znana platforma do publikacji mikro wpisów również zaczęła od startupu. Teraz jest bez dwóch zdań najpopularniejszy mikroblog na świecie. Założony został w 2006 roku przez Jacka Dorsey’a, Eva Williamsa i Biza Stone’a. Serwis ten zmienił sposób, w jaki myśli się o komunikacji publicznej. Jego zasięg jest tak ogromny, że nie jest nowością sytuacja, w której użytkownicy korzystają z niego jako źródła wiadomości politycznych, ale też kulturowych. Dla znanych osobistości Twitter jest często pierwszym miejscem do publikacji niefiltrowanych opinii w krótkiej formie, dla milionów użytkowników jako odbiorców. Teraz wartość serwisu wycenia się na 112 miliardów dolarów oraz zatrudnia 4 tysiące pracowników w 35 biurach rozmieszczonych na całym świecie.

 

Brand24

To polski startup, który cieszy się międzynarodową sławą. Platforma ta służy do monitorowania internetu, mediów społecznościowych, blogów i forów w celu odnalezienia wzmianek na dany temat. Kolekcjonuje informacje na wskazane hasło lub o produkcie i gromadzi je w bazie danych. Powstał on w 2011 roku z rąk Michała Sadowskiego, Piotra Wierzejewskiego, Karola Wnukiewicza i Dawida Szymańskigo, którzy stworzyli również Bitsy Boys, teledysk zawierający porady na temat prowadzenia projektu w internecie.

 

Live Chat

Firma te również zaczynała jako startup. Założona została w 2002 roku. Produkuje narzędzia służące do obsługi marketingu online oraz analizujące ruch na stronach internetowych. Przedsiębiorstwo współpracuje między innymi z LG, Phillipsem, Samsungiem i Boschem. Posiada w sumie ok. 15 tysięcy klientów. Spółka, do której obecnie należy firma, otworzyła oddział w Stanach Zjednoczonych. 

 

 

Jak widać, pomysł założenia startupu wydaje się mieć same zalety. Niski nakład finansowy, co również oznacza niewielkie ryzyko reperkusji po nieudanym wdrożeniu na rynek, jest bardzo kuszący. Na nic jednak zda się niskie ryzyko, jeśli nie masz konkretnego pomysłu na biznes. Światowy sukces to z pewnością perspektywa zachęcająca do działania. Jednak należy pamiętać, że przede wszystkim to ciężka praca jest gwarancją powodzenia przedsięwzięcia. Ciągłe starania przekładają się na cenne doświadczenie w branży i w efekcie na większą szansę na sukces. Dużo jest przykładów wielkich firm, które zaczęły od niczego innego, jak tylko dobrego pomysłu i własnej pracy. Tyle wystarczy, a teraz – do pracy!