Trend rynkowy w świecie e-commerce pokazuje, że użytkownicy mobilni dominują w przeglądaniu witryny. Jednak realizacje transakcji wciąż głównie odbywają się na komputerach stacjonarnych. Nie łatwo będzie odwrócić tę tendencję, ale można zmniejszyć pomiędzy nimi różnicę.

 

Dysproporcja pomiędzy platformami wynika z kilku prostych cech desktopów i ich przeglądarek. Aby zwiększyć wskaźnik konwersji na urządzeniach mobilnych, trzeba usprawnić ich działanie. Desktopy wciąż stoją najwyżej w hierarchii softwarowej, co znaczy, że większość aplikacji i stron powstaje z myślą o przeglądarkach stacjonarnych. Wiele funkcji nie dociera do wersji mobilnej albo jest okrojonych. Aby zwiększyć swoje szanse w konkurowaniu ze sprzedażą na komputerze stacjonarnym, trzeba ułatwić transakcję na urządzeniu mobilnym.

 smarphone-z-aplikacjami-na-pulpicie

Dostosowanie wyświetlania

Wydaje się to banalne, ale wielu sprzedawców i właścicieli biznesów e-commerce wciąż o tym zapomina. Ekran mobilny, choć i tak znacznie nadgonił rozdzielczością wyświetlania swoich stacjonarnych kuzynów, wciąż jest znacznie mniejszy. Wiele przycisków, odnośników i kryjących się pod nimi hiperłączy jest za mała, aby była wygodna w obsłudze na 5-calowym ekranie.

 

Kolejnym błędem kardynalnym są komunikaty, które wykraczają poza ekran. Lub gorzej, możliwość wyboru, albo wyłączenia komunikatu, które są niedostępne. To bardzo frustrujące, kiedy ekran nie wystarcza, aby w pełni wyświetlić określoną treść. Nawet jeśli jest to reklama. Pierwsza myśl użytkownika to niepochlebna opinia o twórcach strony. Druga jest o zapewne poprawnym działaniu strony na komputerze stacjonarnym. Jeśli się nam poszczęści to klient przesiądzie się na stacjonarkę. Jeśli nie, to zniknie i nie wróci. Podobnie dziać się może z elementami, które co prawda mieszczą się na ekranie, ale nakładają się na siebie. Tworzący się miszmasz na ekranie telefonu nie miałby miejsca na ekranie komputera.

 

Zanim wprowadzisz aplikację na rynek, przetestuj ją dobrze. Stwórz realny scenariusz zakupowy i poproś niezaangażowaną osobę, aby skorzystała z aplikacji. Niech jej opinia i doznania z interakcji z naszym sklepem będzie dla nas cennymi wskazówkami na przyszłe zmiany i modyfikacje.

 

Szybkość działania

Kolejnym powodem, dla którego użytkownicy niechętnie korzystają z aplikacji mobilnych lub przeglądarkowych jest szybkość pracy. Ma to bezpośredni wpływ na wskaźnik konwersji, ponieważ klient zniecierpliwiony nie jest skłonny realizować zakupów w sklepie. Gorzej, jeśli mamy dużą konkurencję na rynku. Na pewno stracimy na sprzedaż na rzecz sklepu o podobnym asortymencie, ale ze sprawniejszą aplikacją.

 

Czynnik ten również ma wpływ na pozycję w wynikach Google. Sprawdzają oni czas ładowania strony i biorą to pod uwagę, tworząc rankingi. Co zrobić, żeby sprawdzić szybkość witryny? Raport Szybkości wczytywania strony dostępny jest w Google Analitycs. Należy przejść od „Zachowanie” do „Szybkość witryny”. Otrzymamy wówczas raport stworzony z próbek odsłon w danym okresie. Możesz również użyć PageSpeed Insights lub Chrome Lighthouse. Podpowiadają oni jak poprawić prędkość ładowania się strony internetowej oraz szczegółowe dane z synchronizacją. WebPageTest.org to strona, która nie tylko sprawdza tempo ładowania, ale również porównuje je z tempem ładowania witryn konkurencji.

 

Pomoc dla użytkownika

Kolejną częścią szybkiego korzystania ze strony internetowej jest automatyzacja wypełniania formularzy. Zmuszanie użytkownika do ciągłego wpisywania dużej ilości informacji to pierwszy krok do odstraszenia go od zakupów. Nie wspominając nawet o zagrożeniu popełnienia błędu, który może skutkować niedostarczeniem przesyłki pod wskazany adres. 

 

Co więc zrobić, aby ułatwić użytkownikowi wpisywanie danych? Każde pole musi mieć odpowiednie formatowanie. W polu numerycznym powinna wyświetlać się klawiatura numeryczna, a w polu tekstowym klawiatura tekstowa, w odpowiednim języku. Automatyczne wypełnienia na dobre zagościły w naszych przeglądarkach i zaskarbiły sobie już zaufanie użytkowników, więc czas z nich korzystać. Zaciąganie danych z poprzedniego zamówienia lub danych zapisanych w przeglądarce mobilnej użytkownika to świetna metoda, aby oszczędzić jego czas. Dobrym na to sposobem jest również ograniczenie wymaganych danych do minimum potrzebnego do złożenia zamówienia.

 

Jest jeszcze jedna funkcja, która pozwoli przyspieszyć proces zakupowy. Chodzi oczywiście o płatności natywne. Użytkownicy nauczyli się i zaufali już funkcji płatności natywnych, czyli Apple Pay i Google Pay. Warto korzystać z nich w realizacji płatności w Twoich sklepie e-commerce, bo finalizacja transakcji za pomocą kilku kliknięć i bez niepotrzebnych potwierdzeń oraz sięgania po portfel to ogromny plus dla klienta.

 

Zachęć użytkowników do zakupów

Do czynników zachęcających klientów do zakupów, w szczególności młodszych, są opinie o produktach od innych użytkowników. Daje to nie tylko poczucie wspólnoty w wybraniu najlepszej oferty, ale również buduje obraz firmy godnej zaufania. Korzystając z dowodu społecznej słuszności, którego dostarczą inni użytkownicy, zachęcamy naszego potencjalnego klienta do zainteresowania się produktem lub pomagamy podjąć decyzję w przypadku wahania. Opinie te muszą być jednak dobrze widoczne. Oprócz tego dobrze, jakby było ich więcej niż jedna, aby produkt wyglądał na cieszący się popularnością. Spory wpływ na decyzję o zakupach mają również influencerzy, więc dodanie możliwość podpinania się pod Instagrama i promocji ze strony dużych i znanych kont to również znakomite posunięcie.

 

Kolejną rzeczą, która zachęci klientów, jest dowód na popularność produktu. Informacja o ilości osób, które zakupiły daną rzecz to doskonały sposób na zaintrygowanie potencjalnego nabywcę. Nazwanie produktu Bestsellerem lub podanie w dobrze widocznym miejscu ilości sprzedanych egzemplarzy z pewnością zachęci użytkownika do rozważenia oferty.

 

Innym sposobem na zachęcenie do finalizacji zakupów jest stworzenie poczucia pewnego rodzaju pośpiechu. Wyświetlanie informacji o małej ilości sztuk w asortymencie lub daty rychło kończącej się promocji może pomóc niezdecydowanym w podjęciu decyzji. 

 

Nie rezygnuj z treści

Najważniejsze jest, aby nie pozwolić sobie na zbytnie okrajanie treści w aplikacjach mobilnych. Pomysłowe podejście do wyświetlania informacji na małym ekranie pozwoli na utrzymanie dużej ilości treści i nieprzeładowanie ekranu literkami. Wiele aplikacji i wersji mobilnych rezygnuje z treści, przez co strona produktu wydaje się być zaniedbana lub niedopracowana. Klient nie odłoży zakupów na później z myślą o przejrzeniu strony produktu na komputerze. Treści powinny być takie same w wersji mobilnej i stacjonarnej. Zdjęcia produktów nie mogą być gorszej jakości na telefonie i tablecie, ponieważ technologia od dawna umożliwia wyświetlanie wysokiej rozdzielczości nawet na małym ekranie. 

 

Umiejscowienie jest również ważne. Nie zaniedbujmy wersji mobilnych tylko ze względu na większe wyzwanie w rozplanowaniu strony. Klient na pewno nie będzie scrollował w nieskończoność szukając opisu produktu. Po prostu z niego zrezygnuje.

 

Oprócz podstawowych informacji na temat asortymentu, jego zdjęć i opinii, warto stworzyć sieć rekomendacji. Najczęstszą formą tego typu reklamy jest sugestia podobnych produktów na podstawie zakupów innych użytkowników. Można również sugerować inne artykuły z tego samego działu lub inne warianty kolorystyczne i warianty wzorów.

 

Zakupy mobilne są wygodniejsze

Dobra aplikacja mobilna przekona nawet najbardziej zatwardziałego zwolennika desktopu. Dlaczego nie? Jeśli dostaje te same funkcje, z tym samym wyglądem, tam samo proste lub nawet łatwiejsze możliwości płatności? Wydaje się dużo wygodniejsze robić zakupy z urządzenia zawsze dostępnego w zasięgu ręki. 

 

Dawno już minęły czasy zasiadania do komputera stacjonarnego, w celu załatwienia swoich spraw. Bardzo dużo użytkowników aplikacji bankowych lub konsumujących treści wideo typu YouTube czy Netflix przerzuciło się na smartfony, a przecież do niedawna wydawało się, że bezpieczne logowanie do konta bankowego jest tylko na komputerze. Jeśli udało się przekonać użytkowników do oglądania treści wysokiej rozdzielczości na ekranie wielkości dłoni, to z pewnością uda się ich przekonać do zakupów w telefonie komórkowym. Trzeba zaprojektować aplikację tak, aby oszczędzała ona czas klienta i nie ustępowała wersji stacjonarnej w prezentowaniu treści.